Nieszczęścia chodzą parami, czasem stadami

Samochód zbuntował się o poranku i po zapaleniu wszedł na wysokie obroty, akurat przed świętami, nie miał kiedy. Jeździłem ostatnio na resztkach paliwa, widać zassał coś i się zatkał, teraz trzeba go odetkać. Ostatnio nie układa mi się najlepiej, ale żeby jeszcze przed świętami używać samochodu na dobicie humoru. Na szczęście są też plusy dodatnie, jak mawiał pewien przywódca, dostałem spory rabat na prezenty, czeka mnie rodzinne spotkanie przy kawie, no i nic mnie nie boli, odstukać. Byle do przodu i świątecznych pierogów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>