Wszystkie plany wzięły w łeb, a szkoda

Myślałem, że pojadę do lasu, pogoda sprzyja, chęci były ogromne, ale jak to zwykle bywa coś pomieszało wszystkie plany, jedna mała ranka od spodu nogi. Przy nadmiarze cukru w cukrze, a tego we krwi, rana na nodze budzi obawy poza tym, że boli. Chodzenie po górach w takiej sytuacji nie sprawia już takiej przyjemności, jak powinno. Wczoraj solennie popadało, dziś przygrzewa słońce, grzyby rosną, a ja siedzę w domu. Nic to, mawiał mały rycerz, grzyby poczekają, a ja je znajdę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>