Dzienne archiwum: 4 sierpnia 2017

Trochę słońca, trochę deszczu i upał, upał, upał…

Wczoraj około trzeciej po południu upał sięgnął szczytu, termometr za oknem wskazywał sześćdziesiąt dwa stopnie w słońcu. Potem się zachmurzyło i popadał deszczyk przez chwilę, ale za następne parę minut ulice były już suche. Męczą te upały niemiłosiernie, spać się nie da, oddychać nie ma czym, pot gryzie i nie pomagają prysznice. Politycy choć siedzą w klimatyzowanych pomieszczeniach też mają kłopoty z formułowaniem myśli i wyrażaniem ich w języku ojczystym. Chamstwo króluje i rządzi.