Znowu plany poszły się paść, albo spadły na drzewo

Barwny język naszej młodzieży bywa często soczysty i zabawny, w przeciwieństwie do wypowiedzi niektórych polityków. Deszcz zniechęcił mnie do wyjazdu w góry i do lasu, jest brzydko na dworze, chociaż temperatura wzrosła. Wczoraj była pogoda na miarę polskiej jesieni, dzisiaj jest wyspiarska. Wybrałem się w związku z tym na rekonesans do marketu wyposażenia mieszkań w poszukiwaniu potrzebnych mi materiałów. Jakieś święto, bo baloników kolorowych pełno w charakterze dekoracji fruwa, ale poza tym nic ciekawego. To, co było jest nadal, a tak zwane okazje, promocje i wyprzedaże nie powalają z nóg. Nie wydałem nawet złotówki i tym się szczycę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>